Przez wiele lat pracowałam jako opiekunka osób starszych w domu opieki. Kilka miesięcy temu poznałam tutaj dziewczynę, która wróciła z pracy w Niemczech. Tam również opiekowała się starszymi osobami, ale robiła to prywatnie, bez pośredników i zarabiała na tym o wiele większe pieniądze niż tutaj. W ten sposób zarobiła na własne mieszkanie. Postanowiłam również spróbować pracy za granicą.

Zostałam opiekunką bez języka niemieckiego

całodobowa opieka w niemczech bez językaPoczątkowo myślałam, że brak znajomości języka będzie dla mnie problemem przy szukaniu pracy. Szybko się jednak przekonałam, że to nie jest problem. Zaczęłam na własną rękę poszukiwania pracy. Wpisałam w wyszukiwarkę internetową frazę: całodobowa opieka w niemczech bez języka nad osobami starszymi. Znalazłam wiele ofert pracy, w tym jedną od naszych rodaków. Postanowiłam zadzwonić i zapytać o szczegóły. Państwo szukali opiekunki do mamy jednego z nich. Była to osoba, która i tak już nie kontaktowała, a oni doskonale znali język polski dlatego brak języka nie był dla nich problemem. Praca polegała na całodobowej opiece, ale szczególnie wtedy gdy oni są w pracy. Wieczorami i w weekendy byli do mojej dyspozycji. Mogłam także liczyć na wolne dni, kiedy akurat jedno z nich będzie mogło zostać z mamą. Zaproponowali bardzo przyzwoite warunki płacy, a w dodatku nie musiałam płacić za zakwaterowanie i mogłam korzystać z ich jedzenia. 

Nie bałam się pracy z osobą ciężko chorą. Wiedziałam czego się spodziewać, a ich oferta była bardzo dobra. Zdecydowałam się pojechać. Pozostało mi trzy tygodnie do wyjazdu, bo jeszcze przez taki czas miała u nich pracować poprzednia opiekunka, która z rezygnowała z pracy, ponieważ wracała po kilku miesiącach do swojego kraju. Pojechałam jednak tydzień wcześniej, żeby mogła wdrożyć mnie w obowiązki. Byłam bardzo zadowolona z pracy u tych państwa.