Należę do osób, która maluje się naprawdę bardzo rzadko. Po prostu teraz na co dzień zajmuje się małym dzieckiem i nawet nie bardzo mam czas na to żeby się pomalować. Kiedyś to wyglądało oczywiście dużo inaczej. I gdy tylko nadarzała się ku temu okazja to się po prostu chętnie malowałam. Zresztą malowałam się przecież także na co dzień do pracy.

Nowe cienie do powiek

cienie do oczuKiedyś zanim moja córka przyszła na świat naprawdę bardzo lubiłam chodzić do drogerii i tam kupować różne kosmetyki kolorowe do twarzy. Po prostu jestem osobą, która jakoś nigdy za bardzo nie bała się różnych eksperymentów z kosmetykami i kolorami. Niektóre moje koleżanki do dnia dzisiejszego nakładają tylko na twarz znikomą warstwę pudru i ewentualnie pomalują sobie rzęsy. Ja takiego minimum sobie nie wyobrażam. I tak pomalowana to mogłam iść chyba tylko na plażę. Bo kiedyś nawet na plażę delikatnie malowałam sobie oczy. A gdy szłam gdzieś na imprezę to szłam do drogerii i specjalnie kupowałam cienie do oczu takie żeby pasowały mi do nowej sukienki. Chociaż cienie do oczy w domu miałam już chyba we wszystkich możliwych odcieniach to zawsze potrafiłam znaleźć sobie pretekst do tego żeby kupić sobie nowe. Zresztą do dzisiaj mam w swojej wielkiej kosmetyczce tyle cieni, że naprawdę dziwie się sama sobie, że aż tyle było mi potrzebne. Miałam oczywiście swoje ulubione cienie do oczu. Jednak teraz kupiłam sobie inne. Znacznie różniące się od tym moich starych. Kupiłam sobie pastelowe cienie do oczu, których tak naprawdę praktycznie nie widać.

Są to naprawdę delikatne cienie a jednak teraz używam ich tylko na specjalne okazje. Po tym nawet widzę jak bardzo człowiek zmienia się wtedy gdy zostaje rodzicem. Teraz już nie potrzebuje tych rzucających się w oczy kolorów a zadowalam się delikatnymi.