Ubieranie mojego męża stanowi nie lada wyzwanie. Powinni mnie ogłosić kobietą świętą za to, ile cierpliwości i energii wkładam w to, aby mój facet wyglądał dobrze. On oczywiście niczego nie ułatwia. Ciągle marudzi, że coś jest albo nie wygodne, albo za luźne, albo drażni go. Normalnie gorzej niż z małym dzieckiem.

Spodnie dla wymagającego mężczyzny

joggery męskieOd czasu do czasu muszę przechodzić przez katorgę zakupów dla niego. Czasem nawet udaje mi się nakłonić go, żeby mi towarzyszył. Ostatnio właśnie na takich zakupach zostałam totalnie zaskoczona. W jednym ze sklepów próbowałam nakłonić męża na kupno nowych spodni. Zbliżała się jesień, więc przekonywałam go, że przyda mu się nowa para do zakładania na co dzień. Spośród wielu dostępnych modeli moją uwagę przykuły jeansowe joggery męskie. To takie spodnie ze ściągaczami na kostkach i gumką w pasie. Idealne na jesienne pogody. Po za tym wpisywały się w moje poczucie męskiej mody. Oczywiście mąż był od samego początku marudny. Ledwo udało mi się go nakłonić do przymiarki. I właśnie wtedy nastąpił przełom, bo okazało się, że spodnie są nie tylko reprezentatywne, ale także bardzo wygodne. Dosłownie mój mąż nie miał się do czego doczepić. Leżały jak dla niego specjalnie szyte. Nawet pochwalił, że wyposażone są w głębokie kieszenie i łatwo mu będzie nosić dokumenty. Musze przyznać, że stałam tam w wielkim szoku, bo już w myślach szykowałam się na batalie z wymyślnym marudzeniem męża i tak mnie zamurowała jego reakcja, że nie wiedziałam co powiedzieć.

Oczywiście zakup został zrealizowany. Teraz joggery męskie w różnych wersjach całkiem często lądują w szafie męża. Przynajmniej w kwestii spodni nie ma już dawnych problemów. To dało mi nadzieje, że kiedyś doprowadzę tego mojego chłopa do porządku i zakupy przestaną być moim zmartwieniem.