Właścicielką owczarka podhalańskiego zostałam jakieś dwa miesiące temu. Tak na prawdę nigdy wcześniej nie planowałam posiadania psa ale życie bywa różne. Ostatecznie Dino wnosił wiele radości w nasze codzienne życie.

Musiałam ostrzyc swojego psa w Warszawie 

Strzyżenie psów WarszawaOstatnio długo nie mogłam go znaleźć. Mieliśmy dom na wsi i miał sporą posesję aby biegać. Jak na szczeniaka miał na prawdę beztroskie dzieciństwo i jego jedynym ograniczeniem była nasza ogromna działka. Jednak po przygotowaniu dla niego kolacji nie mogłam go znaleźć. To był straszny moment, ponieważ bałam się, że coś mu się stało. Po godzinnych poszukiwaniach znalazłam swojego Dina w krzakach. Okazało się, że utknął i nie mógł wyjść. Ta operacja trwała dobre dwadzieścia minut, ponieważ na prawdę się zaklinował. W dodatku był cały w psich szyszkach, które nie chciały odejść. Nie wiedziałam co mam zrobić. Jednak szybko przypomniało mi się, że osoba mieszkająca w okolicy prowadzi strzyżenie psów Warszawa. Tam zostałam przyjęta bez kolejki. Bardzo miła pani od razu ostrzygła mojego owczarka podhalańskiego. Stwierdziła, że to nie jest wskazane aby pozbawiać owłosienia takich małych piesków ale jakoś trzeba było pozbyć się szyszek i roślin w sierści. Taką to właśnie przygodę ostatnio zafundował mi własny pies. Strzyżenie nie trwało długo. Wprawiony fryzjer wyglądał jakby robił to rutynowo. Bałam się, że Dino zacznie uciekać ale tak istnieją sposoby nawet na najgorsze psy. Dowiedziałam się, że zazwyczaj dobry smakołyk załatwia sprawę i każdy jest już grzeczny.

W tym przypadku było podobnie i mój pies zachowywał się normalnie. Oczywiście był szczeniakiem i całość nie była nie zwykle długa. Takie strzyżenie trwało dosłownie kilka minut i było głównie po to aby pozbyć się śladów po utknięciu w krzakach.