Własna działka od zawsze była marzeniem mojej mamy – niestety przez długie lata nie mogliśmy sobie na to pozwolić. Uratował nas wujek z Ameryki, o którego istnieniu nawet nie zdawaliśmy sobie sprawy. Dawno temu, jeszcze przed moim urodzeniem się, zerwał on kontakt z rodziną i nie dawał żadnego znaku życia. I teraz nie dał takiego znaku – przyszedł bowiem do nas list informujący o jego śmierci.

Mama poszukiwała producenta ogrodzeń

producent ogrodzeń panelowych ze śląskaW efekcie najbliższa rodzina (moja mama była jego siostrą) stała się spadkobiercami jego skromnego majątku. Dopiero teraz mogliśmy zakupić malutką działkę i wybudować na niej domek letniskowy. Mama miała bzika na punkcie bezpieczeństwa – bała się, że ktoś okradnie jej wymarzony domek, dlatego od razu po jego postawieniu chciała ogrodzić działkę, nie za pomocą zwykłego, niskiego siatkowego płotka, a solidnego ogrodzenia. Powiedziałem, że może to nie jest do końca dobry wybór, gdyż w ten sposób potencjalni złodzieje będą myśleli, że domek jest warto okradzenia! Mama jednak trwała przy swoim i zaczęła zastanawiać się, który producent ogrodzeń panelowych ze Śląska będzie najlepszy. Przeglądała oferty dostępne w internecie i dzwoniła po kolei do każdego producenta, aby dopytać się o szczegóły. Była po prostu nadgorliwa, ale to się opłaciło. Jedna z firm zaproponowała jej ogrodzenie panelowe na naprawdę korzystnych warunkach. Uzyskaliśmy 20% rabat, o którym moglibyśmy tylko pomarzyć, dokonując zakupu w sklepie!

Ponadto producent dał nam namiary na sprawdzoną ekipę, która może zająć się montażem ogrodzenia panelowego, i tutaj także czekała nas zniżka – wprawdzie już nie 20%, tylko 10, ale to zawsze coś! Mama była z siebie dumna i nie mogła doczekać się momentu, kiedy w końcu nasza wymarzona działka zostanie otoczona zamówionym ogrodzeniem.