Zawsze, gdy wyjeżdżam z domu na jakiś czas, żona zawsze za mną tęskni. Niestety, taki już mój los, że muszę pracować z dala od domu i rzadko kiedy w nim jestem. Umówiliśmy się, że w ramach rekompensaty za moją długą nieobecność, zawsze przywiozę jej coś ciekawego z danego rejonu na pocieszenie. Wiem, że prezenty mnie nie zastąpią, ale chociaż sprawią, że będzie wiedziała, że o niej pamiętam nawet z dala od domu.

Biżuteria z krzemienia dla żony

krzemień pasiasty w niskiej cenieGdy wyjechałem w ostatnią delegację, miałem pokój hotelowy akurat w samym centrum miasta. Miasto żyło cały czas, a w okolicy było pełno różnych straganów i sklepików. Moją uwagę przykuł zwłaszcza jeden stragan z ozdobnymi kamieniami. Spodobał mi się krzemień pasiasty w niskiej cenie, który znalazłem w jednej z gablotek sprzedawcy. Powiedział, że niektóre z tych kamieni to unikaty, bo nigdzie nie znajdę kamienia w takim rozmiarze jak ten. Miał różne wyroby z tych krzemieni. Przeróżne pierścionki o różnych wielkościach oczek, bransoletki, głównie srebrne. Najbardziej popularnością jednak cieszyły się naszyjniki. Widziałem wianuszek kobiet oglądających wisiorki wykonane z tego kamienia. Pomyślałem, że może i moja żona byłaby zadowolona z takiego naszyjnika. Jednak ostatecznie, zdecydowałem się na bransoletkę, bo będzie ją mogła nosić do wszystkiego. No a naszyjnika nie założy do zwykłego szarego podkoszulka. Uznałem, że dokonałem dobrego zakupu i byłem ciekawy reakcji mojej żony na to cudo. Gdy tydzień później dojechałem do domu, od razu wręczyłem jej bransoletkę. Oglądała ją z każdej strony i uznała, że jest wspaniała.

Żona tylko czekała, aż nadarzy się okazja, aby móc założyć swoją biżuterię. Zastanawiałem się, gdzie ją zabrać. Trzeba było wykorzystać czas, w którym mogłem być w domu jak najlepiej. Zdecydowaliśmy się na teatr. Tam obowiązuje strój wizytowy, więc biżuteria pasowała do klasycznej sukienki jak znalazł.